Udostępnij
Udostępnij
Wyślij link
> ICOPER: z czym to się je?

ICOPER: z czym to się je?



 

Rozmowa z T.J. „Tiny” Goodem założycielem i CEO Showtech Australia

 

Międzynarodowy Kodeks Dobrych Praktyk w zakresie riggingu estradowego (International Code of Practice for Entertainment Rigging – ICOPER) jest dokumentem stworzonym przez doświadczonych i wykwalifikowanych riggerów: Nicka Barnfielda (NZ), T.J. Tiny Gooda (AU), Chrisa Higgsa (UK) Eda Kisha i Billa Sapsisa (USA) oraz Roya Schildermana (NL) z wielką pomocą i koordynacją Lori ubinstein, szefowej ESTA.

 

Każdy z autorów różnił się od innego swoim indywidualnym doświadczeniem; Higgs i Barnfield zajmują się projektowaniem instalacji riggingowych, Barnfield jest inżynierem strukturalnym, Sapsis i Good wykonywali rigging i kierowali pracami ekip w teatrach lub tworzyli spektakularne cyrkowe show, Roy Schilderman z kolei ma ogromne doświadczenie pracy przy festiwalach i w halach na koncertach rockowych. Prace nad kodeksem trwały od 2013 roku, odbywały w przestrzeni wirtualnej w ramach dwóch organizacji ESTA i PLASA, w większości podczas mailowych i telekonferencyjnych konsultacji, a ich efekt końcowy pojawił się w listopadzie 2017 roku. ICOPER jest odpowiedzią na bolączki i różnice w organizacji produkcji rozrywkowych na całym świecie. Jego treść koncentruje się na wytycznych i wskazówkach realizacji kolejnych etapów produkcji: planowanie, projektowanie, wybór sprzętu, wieszanie, opuszczanie ciężarów oraz postprodukcja.

 

Kodeksowi przyświecają trzy cele:

 

1. Polepszenie komunikacji (stąd słownik terminów, opis zawartości dokumentacji).

2. Zwiększenie bezpieczeństwa zbiorowego i indywidualnego oraz uczynienie ich częścią niezbywalną profesjonalnego riggingu (stąd wzmianka o sprzęcie ochrony indywidualnej, planie ratowniczym, potrzebie certyfikacji zawodowej).

3. Poprawienie współpracy pomiędzy tour riggerami a lokalnymi, producentami a podwykonawcami, producentami a operatorami obiektów dzięki lepszemu zrozumieniu wzajemnych oczekiwań i potrzeb.

 

Jakie korzyści wiążą się z korzystaniem z ICOPERa?

 

T.J. „Tiny” Good, jeden z autorów, tak mówi o roli ICOPERa: „Dla mnie, riggera i właściciela firmy, korzyścią jest to, że tworzymy bezpieczniejszy i bardziej profesjonalny przemysł na całym świecie. Mamy równe szanse, aby wszystkie firmy zapewniały podobny poziom usług i bezpieczeństwa oraz tworzyły lepszą branżę. Dla mnie jako kierownika technicznego oznacza to, że mogę mieć wysoki poziom komfortu pracy płynący z jakości usług, gdyż opierają się one na filozofii ICOPER. Z kolei jako szkoleniowiec mam pewność, że uczę przyszłe pokolenia techników najlepszych praktyk, jakie znam. (…) ICOPER jest też narzędziem mówienia o naszym środowisku zawodowym i o profesji riggera jako wysoko wykwalifikowanego i cenionego zawodu oraz kariery, do której młodzi ludzie mogą aspirować.”

 

Bill Sapsis dodaje, że ICOPER pomaga:

• osobom nadzorującym Entertainment Technician Certification Program rozmawiać z operatorami obiektu i lokalnymi ekipami, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i za granicą, w sposób zrozumiały dla wszystkich;

• w dostarczaniu jasnych i zwięzłych dokumentów dotyczących bezpieczeństwa dla projektów na całym świecie w sposób zrozumiały dla wszystkich;

• wszystkim, którzy są mentorami, szkolą, piszą lub w inny sposób rozpowszechniają informacje o branży w sposób klarowny dla wszystkich.

 

(fot. F. Siuda-Kasowski)

 

Fundacja FOH: Jak długo zajmujesz się riggingiem? W jaki sposób stałeś się riggerem?

T.J. „Tiny” Good, założyciel i CEO Showtech Australia: Zaczynałem w branży rozrywkowej w 1982 roku, jako stagehand, więc minęło już ponad trzydzieści lat. W 1988 dostałem pracę jako starszy stagehand przy World Expo ’88 w Brisbane. Wtedy zacząłem robić to, co można nazwać typowym estradowym riggingiem – wieszanie wciągarek, praca z kratownicami i tego typu rzeczy. Był to czas, kiedy nabyłem szeroką gamę właściwych i istotnych umiejętności w zakresie riggingu. W 1988 roku zdałem sobie sprawę, że nie ma tak wielu osób zajmujących się przemysłem estradowym w Australii, a niewielu specjalistów robiło rigging. Wydawało mi się wówczas, że byłby to dobry sposób na to, aby dalej rozwijać swoją karierę i wyciąć kawałek rynku dla siebie. Od 1989 roku przez kolejne dziesięć lat pracowałem dla australijskiej firmy cyrkowej Circus Oz, trochę podobnej do Cirque du Soleil, ale z australijskim charakterem. W tym czasie pracowałem również dla Channel 9, więc produkowałem programy telewizyjne, talent shows, teleturnieje i wszystkie tego typu rzeczy. Pracowałem też w dużych firmach produkujących trasy artystów rockowych, zawsze robiąc rigging, trussing, instalując systemy oświetleniowe i dźwiękowe. Jedne z największych show, jakie zrobiłem, to otwarcie igrzysk olimpijskich w Atenach w 2004 roku oraz igrzysk Wspólfot noty Brytyjskiej w Melbourne w 2006 i W Delhi w 2010 roku. Zrobiliśmy także wspólnie ceremonie otwarcia dla obiektów korporacyjnych, takich jak kasyno Studio City i Parisian, oba w Makau. Showtech powstał w 1987 roku, od tego czasu odpowiadaliśmy za rigging olbrzymich produkcji jak olimpiady czy światowe trasy rockowe, wykonywaliśmy też mniejsze widowiska, jak miejscowe przedstawienia „High School Musical”, „Peter Pan”, „Mary Poppins” czy też zupełnie małe sztuki, na których pracuje tylko jeden rigger. Robiliśmy rigging korporacyjny, dla klientów biznesowych, dla których wykonywaliśmy ustawienia prezentacji także w salach balowych czy w halach miejskich.

 

W jaki sposób zainteresowałeś się kwestią bezpieczeństwa w riggingu?

Ludzie mnie często pytają: w jaki sposób zaangażowałeś się w kwestie bezpieczeństwa związanego z riggingiem? Nie uważam tego za koniecznie dwie odrębne rzeczy, bardzo mocno wierzę, że bezpieczeństwo w miejscu pracy, bezpieczeństwo pracy jest czymś związanym z wykonywaniem pracy jako takiej. Jeśli robisz rigging lub konstrukcję sceniczną, to robisz to bezpiecznie, dla siebie i dla innych. Zawsze uważałem, że bycie bezpiecznym i praca w bezpiecznym miejscu są częścią racjonalnej pracy. Jeśli wiesz, jak wykonywać swoją pracę, oznacza to, że robisz to bezpiecznie. Kiedy zaczynałem, moi mentorzy zawsze mówili: pokazywanie innym, co mają robić, to najlepszy sposób, aby zapewnić bezpieczeństwo i ułatwienie wszystkim dnia oraz uczynienie go lepszym. Bezpieczeństwo to wykonywanie swoich zadań prawidłowo codziennie, nie tylko poprzez uczestnictwo w jakimś kursie raz w roku.

 

Jak włączyłeś się w prace nad ICOPERem?

Rozmawiałem z ESTA o pewnych wymaganiach dotyczących systemu certyfikacji dla riggingu, jakie powinienem wziąć pod uwagę, konstruując go w Australii. W Australii istnieje szereg przepisów, które służą głównie riggerom pracującym w budownictwie, przy obsłudze dźwigów, wciągarek przemysłowych, budowie wieżowców i tego typu rzeczach. W związku z tym, że ta praca znacznie się różni od riggingu, jaki my wykonujemy, i dlatego, że zmiana regulacji państwowych byłaby niemożliwa z powodów ekonomicznych, pojawiła się potrzeba odrębnej certyfikacji dla naszego środowiska. Riggerzy estradowi nadal muszą mieć licencję wydawaną przez właściwy urząd, nie tylko do pracy na wysokości, ale także do pracy z dźwigami, wciągarkami, łańcuchami, uprzężami i szeklami. Wszystko to jest objęte jedną licencją. Szczerze uważałem, że jest ona dla nas niezależna, że praca w przemyśle estradowym wiąże się ze sterowaniem systemami wyciągarek, kratownicami, obsługiwaniem wyciągarek łańcuchowych i że istnieje wiele innych rzeczy, które robimy odmienny sposób niż tradycyjni riggerzy budowlani. Jako że byłem na wczesnym etapie, próbując stworzyć system certyfikacji w Australii, zaangażowałem się w ICOPER. A teraz dużo łatwiej przyjdzie mi stworzyć system certyfikacji, ponieważ wiemy, co chcemy, aby ludzie umieli.

 

fot. Ł. Kornafel (Muzyka i Technologia)

 

Jak pracowaliście nad ICOPERem?

Z sześciu autorów ICOPERa wcześniej znałem osobiście tylko trzech z nich. Znałem dobrze Billa Sapsisa, którego spotkałem kilka razy wcześniej w mojej karierze. Znałem Nicka Barnfielda z Nowej Zelandii, z którym wcześniej dość często pracowaliśmy. I znałem Chrisa Higgsa z Wielkiej Brytanii. To było interesujące i ważne, że każdy z nas miał różne doświadczenia zawodowe i różne specjalizacje w ramach produkcji, ponieważ pracowaliśmy w różnych częściach branży. Oczywiście istnieje wiele powiązań pomiędzy pracą, którą wykonuję ja, a tą, którą robi Bill, czy też między Chrisem i Nickiem (oboje skupiają się na projektowaniu konstrukcji i instalacji od strony inżynieryjnej) a Royem i Edem (którzy mają masę doświadczenia w branży rockowej, festiwalowej). Wszyscy mamy doświadczenie w niektórych obszarach wspólne i w kilku obszarach odrębne. Mamy słabe strony, mocne strony i zróżnicowane doświadczenie. Szybko zdaliśmy sobie sprawę z tego, że istnieją pewne części ICOPERa, o których inni będą mieć lepszą znajomość tematu, i w takich sytuacjach po prostu wycofywaliśmy się, gdyż nie miałoby to sensu, aby inni wyjaśniali daną koncepcję szczegółowo – wystarczało nam, że to, co mówią eksperci, jest dla nas jasne i zrozumiałe. Kiedy po raz pierwszy zaczęliśmy pracować nad ICOPERem, musieliśmy wymyślić, w jaki sposób opracujemy układ dokumentu. Mieliśmy kilka nieudanych prób w określaniu układu i organizacji treści. Zasadniczo doszliśmy do wniosku, że jeśli napiszemy ICOPERa w taki sposób, w jaki faktycznie pracujemy, sposób, w jaki faktycznie realizujemy produkcję, ostatecznie to będzie miało największy sens. Najpierw więc przygotowujesz show, planujesz sztukę, wykonujesz projekty konstrukcyjne, robisz rysunki, potem kompletujesz sprzęt, następnie ładujesz go na miejscu, zawieszasz na konstrukcji, po czym składasz go i zabierasz wszystko z powrotem, kończysz, sprzątając po sobie. Treść ICOPERa ściśle odzwierciedla te fazy procesu produkcyjnego. Najpierw zredagowaliśmy cały dokument, a następnie oddaliśmy pierwszą wersję niezależnym recenzentom do oceny, z prośbą o komentarze i sugestie, co należy poprawić. Każdy z nas wyznaczył trzy osoby do przeglądu dokumentu. Mieliśmy dobrą grupę ekspertów konsultujących ICOPER, prze- krojową i różnorodną. To musieli być ludzie, którzy wcześniej nie widzieli dokumentu. Nie mieli nic wspólnego z pisaniem go. Musieli przeczytać cały dokument i zamieścić w nim komentarze, a następnie przesłać kopie do Lori [Lori Rubinstein – dyrektor wykonawcza ESTA – dop. red.]. Komentarze takie jak: zgadzam się, nie zgadzam się z danym sformułowaniem, zgadzam się z danym określeniem, zdaniem, ale trzeba zmienić to, w jaki sposób brzmi. Kiedy recenzja wróciła do nas, musieliśmy przejść przez wszystkie komentarze recenzentów i zdecydować, co zaakceptować, co odrzucić i co zmienić. To całe doświadczenie było bardzo interesujące. To był bazujący na konsultacjach sposób wymyślania standardów branżowych.

 

Co jest głównym przesłaniem ICOPERa? Co powinien dla siebie wyciągnąć z niego lokalny rigger, operator obiektu, ekipa przyjeżdżająca?

ICOPER to dokument, który ma być dokumentem prowadzącym do konwersacji, nie jest dokumentem, który można bezpośrednio implementować, podążać za nim i zrobić pokaz, nie jest instrukcją. Nie można stworzyć spektaklu tylko za pomocą ICOPERa. To raczej lista kontrolna z zadawaniem właściwych pytań na każdym etapie riggingu. Na przykład czytasz sekcję preprodukcji. Zadajesz sobie pytania: czy każda klauzula ma zastosowanie do mojego programu? tak? czy mam te informacje? to jest dobra informacja i mogę jej użyć? Lub: nie, nie trzeba tego uwzględniać w moim planie. ICOPER ma otworzyć dyskusję, dać pewien punkt odniesienia dla kogoś, kto planuje i realizuje rigging. Lokalna załoga, operator obiektu, produkcja koncertowa potrzebują tych samych informacji. ICOPER podaje jedną formę lub wspólny dla wszystkich zestaw odniesień, które dobrze jest przemyśleć, podsuwa pytanie, jakie dobrze jest rozważyć i poprosić siebie wzajemnie o odpowiedzi. Na przykład: jakie są lokalne wymagania krajowe lub oczekiwania obiektu? Jakie są wymagania produkcji? Co należy wziąć pod uwagę podczas planowania i pracy nad produkcją? Jaki jest plan radzenia sobie w sytuacjach awaryjnych? Jak współpracujemy ze wszystkimi załogami, artystami, publicznością, innymi kontrahentami takimi jak catering, służba ochrony itp.

 

fot. M. Ziniak (Muzyka i Technologia)

 

Co to jest tool box talk i jak sugerujesz, aby go przeprowadzać?

Tool box talk jest krótką dyskusją małej grupy ludzi, którzy mają wykonać bardzo konkretne zadanie. Na przykład takie jak wysyłanie kogoś na kratownicę, aby zmienił ruchome światła. Trzeba przegadać, kto się wspina? Jakiego sprzętu potrzebuje? Kto pomaga na dole? Co się stanie, jeśli spadnie wspinacz? Czy wszyscy członkowie zespołu są w dobrym stanie do wykonania pracy (chorzy, zmęczeni, ranni, skacowani)? Rozmowy tool box są wykonywane przez większość ludzi każdego dnia. Robi się ich dużo każdego dnia. Na początku dnia, przed pokazem, przeprowadzisz odprawę wprowadzającą, krótką pogadankę dla całej załogi, podczas której powiesz ludziom ogólne kwestie, lokalizację dróg ewakuacyjnych i gdzie są wyjścia awaryjne, gdzie są toalety, catering, ratownicy, gaśnice itp. To są informacje ogólne. To nie jest rozmowa typu tool box talk, podczas której opisywane są zadania krok po kroku. Jej celem jest sprawdzenie, czy wszyscy rozumieją ten proces w taki sam sposób.

 

Dlaczego tool box talks są potrzebne, nawet jeśli ludzie pracują ze sobą od lat?

Mogę wymienić nawet kilka powodów. Pierwszy, ponieważ rzadko zdarza się, że wszyscy riggerzy, którzy będą wykonywać dane zadanie, zrobili to już w tym samym składzie w tym samym miejscu z tymi samymi narzędziami. Mogą również mieć różne doświadczenia, różne metody robienia zwykłych zadań. Nie ma dwóch osób, które będą miały ten sam pomysł na każde zadanie. Nadal dwóch riggerów może mieć różne podejścia do niektórych zadań. Trzeba to przegadać. Drugi, żadna z sytuacji produkcyjnych, jak i sprzęt czy kratownice, nie jest taka sama. Trzeci, to naprawdę dobra ostatnia okazja dla lidera załogi, aby sprawdzić, czy wszyscy mają niezbędny sprzęt, który będą potrzebować i sprzęt ochronny. Odpowiednie liny, poprawne huśtawki itp. Czwarty, to może również czas, aby powiedzieć, że dzisiaj nie czuję się zbyt dobrze, aby wejść na kratownicę, więc może ktoś inny zrobi to za mnie. Piąty, to może być miła rozmowa przy kawie tuż przed pracą, aby rozpocząć dzień. Uważam, że dobry rigger jest dobry w komunikacji. Komunikacja przejawia się w różnych formach: natychmiastowa komunikacja, na przykład za pomocą telefonów komórkowych czy radia, dzięki którym możesz uzyskać szybką i bezpośrednią odpowiedź; lub komunikacja wymagająca więcej czasu – komunikatory, dokumentacja, e-maile, dobry harmonogram. Te różne rodzaje komunikacji są bardzo ważne, aby praca była bardziej wydajna. Dobry rigger wykorzystuje je wszystkie do celów, które mu odpowiadają najlepiej. Dobry harmonogram sprawia, że praca jest o wiele łatwiejsza i wydajniejsza. Korzystanie z narzędzi takich jak Dropbox lub Google Doc, gdzie każdy może w czasie rzeczywistym dodać komentarz lub dostosować go jako postęp trasy, jest szczególnie ważne, gdy zajmujesz się produkcjami, które w pracy od miesięcy podróżują po całym świecie, pracują długie godziny. Bycie dobrym w komunikacji i używanie różnych narzędzi sprawia, że praca jest o wiele szybsza, bezpieczniejsza i wydajniejsza. Jeśli chcesz być profesjonalnym riggerem, potrzebujesz w pracy stałej i płynnej komunikacji. Nie możesz po prostu założyć, że wszyscy są na tej samej stronie co ty, rozumieją cię doskonale. Uważam, że podejście, w którym nie trzeba rozmawiać z ludźmi, ponieważ wiedzą, co robią, jest całkowicie błędnym pomysłem na temat tego, jak powinien pracować zespół.

 

Jaki sprzęt ochrony osobistej stosujesz w swojej firmie?

Pracownicy z Showtech Australia noszą czerwone koszulki, chyba że produkcja wymaga od nas czarnych. Wyraźnie identyfikowanie osób pracujących przy sztuce i odróżnianie ich od reszty, która nie powinna znajdować się na terenie montażu, jest bardzo ważnym środkiem zwiększającym bezpieczeństwo i wydajność pracy. Inne środki ochrony osobistej, takie jak obuwie ochronne i kask, powinny być stosowane po odpowiedniej ocenie zagrożeń i konsultacji z ekipą. Nie znam nikogo, kto stanąłby pod wieloma łańcuchami czy ciężkim riggingiem i twierdził, że nie potrzebuje kasku.

 

 

Fundacja FOH powstała w kwietniu 2017 roku z nadzieją na polepszenie standardów bezpieczeństwa i z misją wsparcia rozwoju profesjonalizmu w polskim sektorze techniki estradowej. FOH odpowiada na potrzebę techników, realizatorów, producentów systematycznego zadbania o jakość i standardy pracy w branży. W ramach swojej działalności statutowej FOH redaguje słownik online, angielsko-polski terminów estradowych. W tym kontekście pojawił się pierwszy pomysł na sporządzenie oficjalnego tłumaczenia ICOPERa. Tłumaczenie tekstu przygotowywano jeszcze przed uzyskaniem zgody od autorów oraz organizacji ESTA i PLASA. Po uzyskaniu autoryzacji rozpoczęto konsultacje merytoryczne nad tekstem polskim, w ramach których ekspertami krajowymi byli Tomasz „Ropuch” Łopuszyński i Dariusz Porada. W chwili oddawania tego artykułu do druku gotowe tłumaczenie jest już opublikowane na stronach ESTA i PLASA. Polskie tłumaczenie jest pierwszym, jakie zostało ukończone na świecie. Inni riggerzy również podjęli to wyzwanie – obecnie trwają prace nad tłumaczeniem francuskim w Quebecu i chińskim w Hongkongu.

 

ICOPER - Polska wersja do pobrania

 

 

NAJNOWSZE WYWIADY

ARCHIWUM

NADCHODZĄCE WYDARZENIA



PRENUMERATA PAPIEROWA


Ekskluzywne wydanie papierowe!
ZAMÓW
OSZCZĘDNOŚĆ I WYGODA

PRENUMERATA ELEKTRONICZNA


Przeczytaj jako pierwszy!
Ściągnij na tablet i smartfon
ZAMÓW (iOS)
ZAMÓW (Android)