Testy > iNSPIRE iP2000
16-07-2016

TEST - Turbosound iNSPIRE iP2000

Kto obserwuje rynek urządzeń nagłośnieniowych, ten wie, że na przestrzeni ostatnich kilku lat ewoluuje on, coraz częściej wykorzystując rozwiązania liniowe. Turbosound połączył zalety urządzenia liniowego oraz klasycznej tuby w nowej serii iNSPIRE. Z jakim skutkiem?

 

Liniowe źródło dźwięku to w teorii takie, które – w odróżnieniu od źródła punktowego promieniującego swą energię dookólnie we wszystkich kierunkach – promieniuje w płaszczyźnie prostopadłej do linii. Skutkuje to mniejszym spadkiem poziomu ciśnienia akustycznego wraz ze wzrostem odległości, czyli mówiąc prościej – takie źródło zagra dalej. Spełnienie warunków liniowości przez zespół głośników nie jest jednak proste dla częstotliwości ze skraju pasma. Linia głośników musi być odpowiednio długa, aby mogła ukierunkować najniższe częstotliwości, a ich środki muszą być odpowiednio blisko siebie dla częstotliwości najwyższych.

Rozwiązanie, które zastosowali konstruktorzy z Music Group, nie stara się spełnić tych warunków dla całego pasma akustycznego. Podejście w tym przypadku jest dosyć innowacyjne i stąd pewnie nazwa iNSPIRE. By urządzenie było przenośne, nie może mieć kilku metrów długości. Dlatego w testowanym urządzeniu za reprodukcję najniższych częstotliwości odpowiada klasyczny subwoofer. Najwyższe częstotliwości zaś dosyć łatwo jest ukierunkować poprzez zastosowanie tuby. Odtwarza je zatem driver kompresyjny. Konstrukcja liniowa została natomiast zastosowana dla średnicy pasma. Za podział pasm i resztę przetwarzania odpowiada tu zaawansowane DSP przygotowane przez inżynierów Klark Teknik. W efekcie otrzymali bardzo zgrabnie wyglądający zestaw nagłośnieniowy, mierzący ponad 2 m wysokości i ważący niewiele ponad 30 kg.

 

tekst

Grzegorz Pyda

Muzyka i Technologia


PRODUCENT: Turbosound - www.turbosound.com

DYSTRYBUTOR: SoundTrade - www.soundtrade.pl

TESTY


Turbosound iNSPIRE iP3000

Dla kogo iP3000 będzie odpowiedni? Moim zdaniem doskonale sprawdzi się wszędzie tam, gdzie tego rodzaju system mobilny jest wystarczający. A zatem koncerty i występy w małych i średnich klubach, wesela i podobne w klimacie potańcówki, prelekcje, eventy firmowe itd. Oczywiście w wielu sytuacjach nie obejdzie się bez użycia zewnętrznego miksera, ale to już jest kwestia drugorzędna. Krótko mówiąc, produkt ze wszech miar godzien polecenia i zainteresowania!

Turbosound Siena TSP122-AN

Można napisać, że w tej klasie konstrukcji brzmienie prezentuje przyzwoity poziom jakości, dając solidny dźwięk bez wybijającego się czy drażniącego podzakresu, który świetnie sprawdzi się na imprezach firmowych lub w mniej wymagających aplikacjach muzycznych.

Turbosound TMS 122M

Gdy dodamy wszechstronność testowanego głośnika, jakość wykonania i odporność na trudy pracy, dostajemy świetne narzędzie, które jest ciekawą propozycją dla wszystkich, którzy mają okazjonalnie bądź na stałe do obsłużenia średnie i większe sceny, będące gotowe na przyjęcie profesjonalnych muzyków.

Turbosound iQ12 i iQ15B

Postęp technologiczny, coraz wyższe wymagania, a także kompleksowość rozwiązań są czynnikami, ktore definiują to, co dzieje się w branży audio... i nie tylko. Turbosound postanowił wyjść naprzeciw coraz wyższym wymaganiom, konstruując i wprowadzając do sprzedaży nową linię produktową, jaką jest seria iQ.

Turbosound TCS-122 i TCS-B15A

W ramach niniejszego testu miałem okazję przyjrzeć się dwóm przedstawicielom serii TCS: dwudrożnemu zestawowi TCS-122 oraz subbasowi TCS-S15A. Zestawy TCS przewidziane są wyłącznie do podwieszania. Jako docelowe środowisko pracy zestawów serii TCS (dawniej Contracting) wymieniłbym przede wszystkim kluby muzyczne, świątynie, teatry, a nawet stadiony, gdyż wersje pasywne dostępne są w wariancie IP54, odpornym na warunki atmosferyczne.