Testy > Vintage LED WASHER 12x30W RGBW oraz 4x white
31-03-2019 (MIT 4/ 2019 )

TEST - Flash Professional Vintage LED WASHER 12x30W RGBW oraz 4x white

Pamiętam, że w połowie 2017 roku trafiła do nas pierwsza wersja tego urządzenia. Właśnie dwa lata temu, przy okazji testu led Washera 18x10, napisałem kilka słów o led barze opartym na źródłach światła typu COB. Dziś wracamy do tematu z dwóch powodów: pierwszy to taki, że oprawa z 2017 roku nie była wykonana w wersji vintage. A drugi to taki, że opis oprawy 12x30 zamieszczony na naszych łamach w 2017 roku był właściwie dodatkiem do testu innego urządzenia. Dziś zatem, z należytą uwagą, przyjrzymy się dwóm, nowym odsłonom 12x30. Będzie to vintage RGBW oraz 4 x white.

 

Przypomnijmy tylko, że w serii Professional znajdziemy jeszcze kilka urządzeń opartych na źródłach COB o  tej  samej mocy. Będzie to, między innymi, dość udana wersja blindera z szesnastoma źródłami światła tego typu. To urządzenie również testowaliśmy na łamach naszego magazynu kilkanaście miesięcy temu.  Przypomnijmy zatem skąd wzięła się seria produktów Flash Professional. Producent założył, że komfort pracy z gamą produktów Professional ma polegać między innymi na tym, że przy zestawieniu kilku różnych urządzeń będziemy w stanie uzyskać ten sam zakres odcieni kolorów.  To oczywiście dość istotne, kiedy zdecydowalibyśmy się na skorzystanie z większej ilości urządzeń Flash Professional. Sprawdziliśmy to założenie za pomocą kolorymetru. Zarówno dwa lata temu, jak i teraz pomiary wykazały, że zakres pracy poszczególnych diod są niemal identyczne. Zatem należy założyć, że producentowi udało się utrzymać powtarzalny rygor jakości. W większości urządzeń podobnie też zostało zaprojektowane oprogramowanie. Tu zastosowano dość szczególną filozofię. Urządzenia mają dość sporą ilość mode'ów. Każdy użytkownik może zatem bardziej precyzyjnie określać, w jakim zakresie chce wykorzystywać swoje urządzenie. Nie zapomniano też o mode'ach, które pod kątem ułożenia kanałów będą odpowiadać starszym produktom marki Flash. Jest to opcja stworzona po to, aby w sterowniku można było używać tej samej biblioteki.  Ze względu na ilość mode'ów w samym menu, użytkownik ma dostęp do instrukcji obsługi, gdzie każdy tryb pracy jest stosownie opisany. Unifikacja obsługi dotyczy nie tylko sposobu ułożenia menu, ale również samego wyświetlacza i interface'u graficznego. W wspomnianych urządzeniach zamontowano ten sam kolorowy wyświetlacz o przekątnej 1,8 cala, zatem  obsługa i oprogramowanie menu jest takie same. Oczywiście urządzenia, ze względu na swoją specyfikę, będą różniły się funkcjami, ale sama architektura jest dokładnie taka sama. Warto też przypomnieć, że w tych urządzeniach zaprojektowano   możliwość uzyskania 16 bitowej rozdzielczości  dimmera, ale i też opcji doboru kolorów. Oczywiście dotyczy to  niektórych mode'ów. Jest też dostęp do tzw. krzywych dimmera w kilku wariantach. Nie zapomniano też o współczynniku PWM. Co prawda, nie jest on regulowany, ale jego wysoka, stała wartość,  wynosząca 3000 Hz. z pewnością zapewni brak „efektu migotania”, niezależnie od tego jakie kryteria filmowania oświetlanej led Washerem przestrzeni przyjmiemy. Tyle podsumowań i przypomnień. Czas na ocenę led barów w wersji vintage.

 

Wersja cztery razy biały.

Na początek postanowiłem przyjrzeć się źródłom COB, które w jednym czipie mają diody białe z różnymi temperaturami barwowymi. Pomysł dość ciekawy, ponieważ mieszając poszczególne wartości mamy praktycznie dostęp do całej gamy temperatur barwowych w zakresie od 2000 do 9000 K. Dokładniej mówiąc wygląda to tak, że w źródle COB znajdziemy diody o następujących natywnych wartościach: 2000, 3000, 4000 oraz 9000 Kelwinów. Na czym dokładnie polega vintagowy charakter tej oprawy? Jak już wspomniałem wcześniej, ta konstrukcja miała swoją premierę dwa lata temu. W dziś testowanych nowościach wprowadzono dwie istotne poprawki. Pierwsza jest widoczna gołym okiem i to jest właściwie główna zmiana zasługująca na dodatek w nazwie czyli przedrostek vintage. Odbłyśnik oraz osadzenie źródła COB nie uległo zmianie w stosunku do poprzednich wersji, ale nad czipem umieszczono pewien element optyczny, który nie tyle przypomina bańkę lampy halogenowej, co mi osobiście kojarzy się bardziej z lampą elektronową. I rzeczywiście z użyciem temperatury 2000 K z niskim poziomem dimmera efekt jest jak najbardziej vintage. Element, o którym wspomniałem wykonany jest z tworzywa sztucznego i jest całkowicie przezroczysty po bokach, ale  na szczycie umieszczono lekki element dyfuzyjny. W praktyce światło z oprawy wydostaje się zarówno z refleksów odłożonych na odbłyśniku,  jak i ze szczytu wspomnianej imitacji bańki lampy. Choć tego typu zabieg dla kreowania wiązki oświetlenia jest dość powszechny przy ledowych źródłach światła, to jednak kształt bańki imitującej halogen jest bardzo realistyczny. Patrząc na oprawę, z daleka można naprawdę się pomylić. Przy tym strumień wydostający się z wszystkich 12 cel z czipami led jest równomierny, a kąt świecenia tej oprawy wynosi 50 stopni. Designerski zabieg mający na celu stworzenie wizualnej imitacji lamp halogenowych to jedno. ale nie wszystko. Oprawa została, również pod kątem elektronicznym, przewidziana do pracy w trybie vintage. Oprogramowanie w wersji Mk2 (czyli zaimplementowane w tym urządzeniu) posiada specyficzną  funkcję „Dim delay”. Jak nietrudno się domyśleć - dzięki tej funkcji operator może sprawić, iż programowe opóźnienie będzie do złudzenia przypominać bezwładność pracy żarnika w lampie halogenowej. Tu trochę zabrakło płynnej regulacji opóźnienia lub kilku poziomów do wyboru. Na przykład delay dla symulacji urządzenia  o mocy 1000 Wat lub delay dla urządzenia 2000 W. Pamiętajmy, że ta bezwładność jest różna dla różnych mocy w konwencjonalnych oprawach, ale być może w przyszłych wersjach softwaru doczekamy się takiej zmiany. Reasumując: funkcja dim delay, krzywe do wyboru, oraz rozdzielczość 16 bitów dla dimmera (w niektórych mode'ach), sprawiają, że to urządzenie dla dopieszczonych planów oświetleniowych powinno być dobrym narzędziem. Co dalej? Właściwie obie oprawy ( i cztery razy biały, i RGBW) mają wiele wspólnego, zatem pozostałe opcje postaram się rzetelnie opisać w podrozdziale dotyczącym wersji RGBW. Może na koniec wspomnę tylko, że najwyższe mode'y pracy (np. 76 kanałowy) pozwala na niezależne sterowanie wszystkimi czipami w pełnym zakresie również biorąc pod uwagę funkcje strobo.

 

RGBW vintage

Tutaj sposób dystrybucji wiązki oświetleniowej jest identyczny, czyli swoiste kominy przypominające bańkę okalającą żarnik, zostały zamontowane w identyczny sposób. Właściwie kiedy obie oprawy są wyłączone to trudno jest stwierdzić która jest która. Można to rozróżnić jedynie po tabliczce znamionowej umieszczonej w tylnej części obudowy. Ale, jak sama nazwa wskazuje, w tej wersji wszystkie 12 źródeł COB są w konfiguracji RGBW, przy czym biała dioda ma natywną temperaturę 9000 K. Przy zestawieniu z oprawą  „4 x biała”, diody w tym najwyższym zakresie temperatury barwowej się nie różnią, zatem z powodzeniem można stosować obie wersje urządzeń bez konieczności ręcznej korekty rodzaju bieli. Same kolory (co jest dość typowe dla źródeł COB) są bardzo dobrze nasycone i mode'y,  zapewniające 16 bitową rozdzielczość pozwalają na bardzo precyzyjną korektę kolorów. Podobnie jak w wersji 4x biel i tu, ze względu na konstrukcję, plama oświetleniowa jest bardzo równa bez przebarwień i jak łatwo się domyślić kąt w obu oprawach jest identyczny. Skoro wspomniałem już o trybach pracy, to zdaje się, że każdy znajdzie tu mode, który dokładnie będzie odpowiadał jego zapotrzebowaniu. W obu urządzeniach znajdziemy naprawdę sporą ilość mode'ów - od prostych kilku kanałowych z rozdzielczością ośmiu bitów, po rozbudowane szesnastobitowe z dostępem do każdego czipu w sposób niezależny. Ale to nie wszystko, co kryje oprogramowanie obu urządzeń. Firma Flash bardzo poważnie podchodzi do oprogramowania opraw i to widać. Ponieważ elektronika jest autorska, to firma Flash postanowiła położyć nacisk na kilka istotnych czynników. Wszyscy znamy sytuacje, gdzie przy niektórych instalacjach DMX zdarza się, że oprawy odbierają niepożądane zakłócenia. Objawia się to bardzo różnie, czasem będą to niekontrolowane „błyski”, a czasem mikro ruchy w przypadku głowic ruchomych. Przyczyn może być bardzo wiele. Poczynając od nieodpowiednich czy wadliwych przewodów, a na zbyt długiej linii DMX kończąc. Wiele firm stosuje w wyższej klasie urządzeń tzw. rekonstrukcję utraconych pakietów w sygnale. Jest to element, który jest też kluczowy np. dla radiowych transmisji DMX. Same oprawy w klasie profesjonalnej potrafią sobie radzić z brakującymi danymi. Rzadko się jednak zdarza, aby tak rozbudowaną elektronikę montowano w led barach. Rzadko, ale się zdarza .Tak dziś opisywane led Washery posiadają funkcję regeneracji sygnału DMX. Ze względu na różne warunki otoczenia dopracowano też system chłodzenia. Użytkownik może sam zdecydować, czy oprawa pracuje w trybie disco (gdzie głośność wentylatorów nie jest istotna) czy w trybie theater dla studyjnych i teatralnych rozwiązań. Napisałem wcześniej, że oprawy daje się idealnie zestawiać z innymi urządzeniami serii Professional. A co z zestawieniem z innymi markami? Menu pozwala na globalną korektę kolorów, zatem ta funkcja i dopasowanie do innych źródeł światła może okazać się całkiem proste. Belki ledowe, jako oprawy użytkowe, nie zawsze wymagają sterownika DMX, zatem nie zapomniano tu o kilku trybach, gdzie oprawę można przygotować do pracy z poziomu menu. Led Washery mogą pracować w trybie auto (gdzie znajdziemy kilka gotowych sekwencji), w trybie sound  oraz jest też możliwość ręcznego, statycznego ustawienia kolorów i jasności. W menu definiuję się jeszcze jakże ważną opcję, dotyczącą tego jak oprawa ma się zachować podczas utraty sygnału DMX.

 

Vintage na koniec.

Naprawdę miło było powrócić po dwóch latach do, co prawda, znanych mi już bazowych konstrukcji, ale opracowanych w nowej odsłonie zarówno z poprawionym oprogramowaniem jak i z designem określonym, jako vintage. Moda na stylizowanie nowoczesnych opraw tak, aby imitowały nieco starsze urządzenia nadal trwa i mam wrażenie, że szybko nie przeminie. Zatem tym bardziej miło nam w redakcji odnotować fakt, że polski producent posiadający sporą fabrykę, zlokalizowaną w okolicach Szczecina, odpowiada na zapotrzebowania rynku wprowadzając do sprzedaży tego typu dwie nowości. Czekamy na następne sukcesy Flash Professional.

 

tekst

Paweł Murlik

Muzyka i Technologia

 

zdjęcia

Aleksander Joachimiak


PRODUCENT: Flash Professional - www.flash-butrym.pl

DYSTRYBUTOR: Flash Butrym - www.flash-butrym.pl

TESTY


Flash Professional Led Washer

To kolejna propozycja uzupełniająca linię produktów Professional. Wszystkie te nowości mają kilka wspólnych zalet, o których za chwilę wspomnę. Gdyby ktoś zakleił nazwę producenta i zadał pytanie, skąd ten produkt pochodzi, pewnie większość z nas nie udzieliłaby poprawnej odpowiedzi. Ten fakt cieszy, że rodzimymi produktami zaznaczamy swoją obecność na rynku, jednak bez zbyt dużej dawki lokalnego patriotyzmu.

Flash Professional Blinder LED 16X30W 4in1 COB...

Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do efektu typu blinder opartego bardzo często na źródłach światła np. typu PAR36DWE. Jednak technologia ledowa na polu opraw typu floodlight i konkretnie w podgrupie blinderów sprawiła, że oprawa zwykle powieszona na froncie sceny i skierowana w publiczność może mieć zupełnie inne zastosowania. Z pewnością taką oprawą jest nowy produkt marki Flash. Dlaczego tak sądzę? Postaram się to wyjaśnić w trakcie całego testu.

Flash Professional LED PAR 64

W tej oprawie zaskoczyły mnie dwie rzeczy: rozmiar i waga. To maleństwo ma dwadzieścia cztery trzywatowe diody na pokładzie i waży 1,3 kg.

Flash Professional LED PAR 64

Pierwszą testowaną oprawą jest LED PAR ze źródłem światła COB. Jak wynika ze specyfikacji, ten zestaw COB ma na pokładzie diody RGBW. Źródło światła jest umieszczone w dość charakterystycznym dla COB-ów, głębokim odbłyśniku.Oprawa jest dość logicznie zrobiona pod kątem oprogramowania. Może pracować zarówno sterowana systemem DMX, jak i samodzielnie.