Testy > Axcor Spot 300
31-08-2018 (MIT 9/ 2018 )

TEST - Clay Paky Axcor Spot 300

Lubię zaczynać od słów: „tej firmy nie trzeba chyba nikomu przedstawiać”. Czy każdy produkt tak renomowanej marki będzie cieszył się dużym powodzeniem na rynku i czy zawsze nowe urządzenie będzie gwarancją jakości? Może wyjątkowo należałoby odpowiedzieć pytaniem na pytanie: czy tak utytułowana marka może pozwolić sobie na opracowanie i pokazanie światu nowego produktu niegodnego swoich poprzedników? Odpowiedź jest nader oczywista. Jednak jakiś czas temu pojawiło się wiele pytań o przyszłość Clay Paky. Niepokój na rynku był spowodowany zarówno przejęciem marki przez Osrama, jak i nieodżałowaną śmiercią twórcy Clay Paky, czyli Pasquale’a Quadriego. Mimo wszystko żadne z tych wydarzeń nie mogło spowodować zdetronizowania Clay Paky w światowym rankingu. Można wręcz odnieść odwrotne wrażenie. Dlaczego na „dzień dobry” piszę w samych superlatywach? Bo przed napisaniem tych słów zdążyłem już zdjąć pokrywę obudowy i spędzić z tym urządzeniem trochę czasu. Zatem czas na konkrety – zapraszam.

 

Mam wrażenie, że Clay Paky od czasów Sharpy postawił sobie za punkt honoru, aby produkować urządzenia o dużej jasności, ale jednocześnie małe, zgrabne i co najważniejsze – ważące czasem dużo mniej niż produkty konkurencyjne. Jak pamiętamy, wspomniany Sharpy zdyskwalifikował swoje beamowe odpowiedniki dzięki zastosowaniu lampy Platinum 5R Osram Sirius 190 Plus i dzięki zmyślnemu układowi optycznemu. Pozwoliło to odchudzić urządzenie do 19 kg. Rozwiązanie zostało docenione przez branżę choćby nagrodą podczas PLASA Show w 2010 roku. Tyle historii...

Teraz stoi przede mną pełnowartościowy spot oparty na ledowym silniku. Urządzenie kompletnie inne. Z Sharpy, jeśli już, powinniśmy właściwie porównać AXCOR BEAM 300. I tak też uczynimy, ale w innym, osobnym teście. Dlaczego zatem wspominam o legendarnym już Sharpy? Otóż bardzo interesowało mnie to, czy w przypadku tej głowicy uda się zachować ten sam rygor. Czy trafi w nasze ręce produkt mały, lekki, szybki i jasny?

Spot 300 waży dokładnie 20,2 kg i z optyką w pozycji pionowej mierzy 553 mm. Jak zatem z jasnością tego maleństwa? Przy maksymalnie skupionej wiązce w odległości 5 m Axcor osiąga wynik 18540 luksów. Jeśli rozszerzymy zoom do wartości 42,2 stopni, to zanotujemy spadek do poziomu 761 luksów. Całkowita wartość wyrażona w lumenach wyniesie 7000. Jaki wniosek? I bez pomiarów, kiedy pierwszy raz uruchomiłem tę głowicę – wiedziałem, że efekt będzie bardzo zadowalający. Zatem i tym razem inżynierowie Clay Paky nie zawiedli. Oto otrzymujemy nowe, lekkie i mocne urządzenie. Silnik ledowy to zespół białych diod o mocy 180 W, pracujący z temperaturą barwową 7000 K.

 

Na zewnątrz

Moje subiektywne wrażenia odnośnie designu głowicy ograniczę do minimum. Urządzenie jest ładnie zaprojektowane. Wszystkie osłony to matowy ABS, a jedynym zewnętrznym metalowym elementem jest centralna część podstawy głowicy. Wszystkie wloty i wyloty wentylacyjne to skupiska blisko osadzonych koło siebie otworów o średnicy około 7 mm. Są one naniesione na obudowę zarówno za ledowym czipem, jak i w pokrywach osłaniających optykę. Włosi, jak to Włosi – postanowili postawić kropkę nad „i”. Aby podkreślić oryginalny design, w innych częściach obudowy wykonano imitację otworów wentylacyjnych. Umieszczono je zarówno na ramionach głowicy, jak i w części centralnej, podtrzymującej optykę. To zabieg, który stworzył pewnego rodzaju wspólny mianownik dla całości stylistyki Axcor. Niby nic, a jednak sam wygląd sporo zyskuje. No cóż, ale głowica ma być przede wszystkim funkcjonalna, a nie ładnie wyglądać. Skoro o funkcjonalności mowa: menu oraz wyświetlacz w iście claypaky’owskim stylu. Klikające, mocne przyciski nawigacji oraz dwukolorowy wyświetlacz, wykonany bardzo czytelnie. W głównym oknie prócz adresu mamy podgląd na tryb pracy oraz temperaturę urządzenia i stan baterii. Poruszanie się po menu nie sprawia żadnych trudności – wszystko jest czytelne, jasne i klarowne. Druga strona podstawy to dwa gniazda powerCON, DMX oraz jedno złącze Ethernet. Pomimo niewielkich rozmiarów głowicę wyposażono w blokadę zarówno panoramy, jak i tiltu.

 

Konstrukcja i niespodzianki

Źródło światła ma nie tylko hybrydowy układ chłodzenia, czyli radiator z cieczą i wentylator w centralnej części układu. We wnętrzu głowicy umieszczono dodatkowo dwa wentylatory. Zlokalizowano je po dwóch stronach czipu ledowego. Dalej nie obyłoby się bez filtrów CMY. To klasyczny układ dwustronnych filtrów poruszanych w płaszczyźnie poziomej. Ich półksiężycowy kształt ułatwiający płynną zmianę intensywności koloru również nie stanowi zaskoczenia. Zaintrygować może natomiast brak filtru CTO w tym miejscu. Jest i owszem, ale został umieszczony na tarczy kolorów. Tym samym płynna regulacja CTC staje się niemożliwa. Wracając do systemu CMY: rzeczywiście nie można przyczepić się do samych kolorów. Przy mocno wyostrzonej plamie oświetleniowej kolory są równomierne, jednak przy rozmyciu da się niekiedy zauważyć hot pointy. Jednak tu muszę się wstawić za konstruktorami Clay Paky: ta głowica jest naprawdę niewielka, zatem długość toru optycznego z możliwościami skupiania wiązki do 8° nie pozwala wyeliminować wszystkich tego typu mankamentów. Tym bardziej, że można tu znaleźć zupełnie nowy, niespotykany element. Zaraz za systemem CMY zamontowano dodatkową soczewkę. Nie jest to typowy zabieg, najprawdopodobniej pomaga ona w utrzymaniu optymalnie skupionego strumienia dla dalszej części optyki. Soczewka ta nie jest ruchoma – stanowi stały element. A już myślałem, że w tego typu konstrukcjach nic mnie już nie zaskoczy! Tuż nad wspomnianą soczewką znajduje się tarcza kolorów. Prócz wspomnianego już CTO znajduje się na niej sześć kolorów. Oczywiście jest możliwość indeksowania tej tarczy, ale nie płynnie, tylko nieco skokowo. Można wybrać albo pełny kolor lub split 50/50%. Innych proporcji, czyli nierównomiernego rozkładu dwóch kolorów, nie udało mi się uzyskać. Bliżej tarczy kolorów znajduje się mechanizm z siedmioma rotacyjnymi gobami. Są to wzory umieszczone na dichroicznym materiale. Żaden z szklanych elementów nie jest kolorowy. Tarcza z statycznymi gobami to klasycznie wykonany, metalowy ring z wyciętymi wzorami gobo. Tutaj umieszczono ich aż dziesięć. W tym miejscu pojawia się też dość ciekawy pomysł na kształt wzorów gobo. Zwykle są one okrągłe, ale – jak się okazuje – wcale nie musi tak być. Clay Paky w tym modelu oferuje kilka elementów, które kształtem bardziej przypominają kwadrat. W przypadku używania dwóch tarcz i odpowiedniego ostrzenia daje to naprawdę ciekawy efekt.

Jak zatem w praktyce wygląda zabawa z możliwościami animacyjnymi? Prócz tego, co zwykle można wydostać z tego typu głowic, dla mnie szczególnie ciekawe było przeostrzanie między tarczami gobo oraz indeksowanie tarczy kolorów w splicie. Efekt można tu uzyskać perfekcyjnie: bardziej wyraźnie kontury wzorów gobo będą w jednym kolorze, a reszta (stanowiąca tło) w drugim. Sądzę, że to nie tylko zasługa montażu w odpowiednim miejscu soczewek zoom i fokus. Podejrzewam, że wspomniana wcześniej trzecia, tajemnicza soczewka ma w tym spory udział. Mechanizm irysa? A jakże! To kolejny element. Biblioteka pozwala kreować efekt puls z udziałem irysa z wybraną częstotliwością. W Axcor zdecydowano się na dość długi i obiektyw odpowiadający za fokusowanie. Tuż nad nim znajduje się oczywiście soczewka zoom. Spot 300 ma jeden rotacyjny, stożkowy pryzmat, podzielony na cztery części oraz filtr frost.

 

Możliwości softwarowe

Spot 300 ma jeden dwudziestotrzykanałowy tryb pracy. Brak innych trybów jest całkowicie uzasadniony. Nie ma najmniejszego sensu tworzenie uszczuplonych trybów pracy. Liczba dwudziestu trzech kanałów jest optymalna. Z drugiej strony Axcor nie ma aż tylu wariantów pracy, aby powiększać liczbę kanałów. Przypuszczam, że stąd właśnie decyzja o zaimplementowaniu tylko jednego trybu. W zespołach LED szczególną uwagę należy zwrócić na możliwości płynnego dimmerowania. Axcor Spot 300 ma szesnastobitową rozdzielczość dimmera oraz możliwość wybrania krzywej pracy. Do wyboru użytkownik otrzymuje cztery warianty krzywej Do dyspozycji użytkownika jest również możliwość korygowania częstotliwości pracy czipu ledowego. Tutaj mamy do wyboru siedem różnych stopni i rozpiętość od 600 Hz do 25 kHz. Prócz wymienionych elementów znajdziemy tu trzy opcje dotyczące poziomu obrotów wentylatorów, a także możliwość spowolnienia pracy mechanizmów tilt, panorama, a nawet CMY. Menu urządzenia pozwala zapamiętać trzy ustawienia użytkownika. W tych komórkach pamięci można zapisać zarówno adres, DMX, krzywą dimmera, parametry dotyczące panoramy, jak i tiltu – jednym słowem wszystko, co podlega konfiguracji. Kilkoma ruchami, przywołując jeden z trzech banków, można zmienić globalnie ustawienie całego urządzenia.

 

Czego bardzo nie lubię?

Bardzo nie lubię rozstawać się z urządzeniami takimi jak to. Myślę, że w realnej pracy chętnie będę powracał do Axcor Spot 300. Oczywiście nie jest to wymyślny spot z sześcioma pryzmatami, z tarczą animacyjną i z hybrydową optyką, zapewniającą jeszcze szerszy zakres zoomu. Axcor to po prostu dobrze działające szybkie, małe, mocne i proste urządzenie. Biorąc pod uwagę fakt, że to wyrób dopracowany jakościowo i stworzony przez Clay Paky – nic więcej nie trzeba dodawać.

 

tekst

Paweł Murlik

Muzyka i Technologia

 

zdjęcia

Aleksander Joachimiak


PRODUCENT: Clay Paky - www.claypaky.it

DYSTRYBUTOR: Prolight - www.prolight.com.pl

TESTY


Clay Paky K-eye S10 HCR

Zastanawiam się, czy to nie jest czasem firma, która najczęściej wywołuje moją zawodową euforię. Nie mogę wymienić wszystkich opraw, które spowodowały moje pozytywne zaskoczenie, ale było ich naprawdę sporo. Wymienię tylko kilka produktów, które królowały i nadal królują na światowych scenach. Z pewnością będzie to A.leda B-eye, Sharpy, Mythos i Scenius.

Clay Paky Mythos

Podczas pierwszych oględzin naszą uwagę przykuje zdecydowanie zewnętrzna soczewka. Głowica jest hybrydą – stanowi połączenie spota i beama. Zakres zoomu wynosi od 4º do 50º – jest naprawdę imponujący.

Clay Paky A.leda B-Eye K20

A.leda B-Eye K20 to doskonały wash ledowy, który genialnie miesza kolory (światłowód przed soczewką zbierający światło oraz mieszający składowe RGBW), a do tego daje mocno odciętą wiązkę światła bez niepotrzebnych poświat (soczewki PC).

Clay Paky Alpha Beam 300