Udostępnij
Udostępnij
Wyślij link
> Tobi Hoff - TEQSAS LAP-TEQ

Tobi Hoff - TEQSAS LAP-TEQ



Tobi Hoff

 

URZĄDZENIA POMIAROWE TEQSAS LAP-TEQ

Rozmowa z projektantem i konstruktorem Tobim Hoffem

 

Pojawienie się technologii line array pozwoliło na znacznie dokładniejszą konfigurację systemów nagłośnieniowych, wyeliminowanie wielu wcześniejszych problemów wynikających z samej fizyki, a także znacznie bardziej przewidywalne efekty pracy inżyniera systemu. Równocześnie wymagają one innych niż wcześniej umiejętności i wiedzy od inżyniera systemu, wzięcia pod uwagę bardzo wielu kiedyś pomijanych czynników, a także zestawu zaawansowanych narzędzi. Z pomocą przychodzi tutaj m.in. oprogramowanie predykcyjne umożliwiające dobranie odpowiedniej liczby elementów w gronie, jego wysokości czy kątów między nimi. Aby jednak można było przenieść wynikające z projektu wartości do realnego systemu, potrzebne są urządzenia umożliwiające pomiary wysokości, kąta nachylenia grona czy odległości. Takie właśnie rozwiązania i wiele więcej ma w swojej ofercie firma Teqsas. Spotkaliśmy się z konstruktorem wszystkich tych urządzeń, Tobim Hoffem, aby porozmawiać o tym, jak wyglądały początki tych produktów, jakie rozwiązania dzisiaj znajdują się w ofercie firmy i jakie są plany na przyszłość.

 

W ofercie Lap-Teq, dystrybuowanej w Polsce przez Audio-Plus, znajdziemy wszystkie rozwiązania, których może potrzebować inżynier czy technicy systemu w trakcie jego przygotowań do pracy. Flagowym produktem jest Lap-Teq Plus, a więc kompletny system inklinometru umożliwiający bardzo dokładne i szczegółowe pomiary nachylenia systemu. Składa się on z czujników instalowanych na ramie, na której jest zawieszone grono (kompatybilnych praktycznie z rozwiązaniami wszystkich producentów dostępnych na rynku) oraz urządzenia do odczytu, które służy również do zasilania czujników, podłączanego za pomocą standardowego kabla mikrofonowego z wtyczkami XLR. Do urządzenia odczytującego możemy podłączyć czujniki temperatury i wilgotności umożliwiające szybkie odczytanie tych parametrów i uwzględnienie ich w processingu systemu czy czujnik wysokości do szybkiego odczytu wysokości grona.

 

W jednej walizce można zamknąć wszystkie rozwiązania potrzebne technikowi i inżynierowi systemu w ich pracy.

 

W katalogu rozwiązań producenta znajdziemy również produkty, które są pośrednio związane z dźwiękiem. Mowa m.in. o systemie do sterowania wciągarkami Lap-Teq Motion, do którego dodatkowo można podłączyć szekle Lap-Teq Load i na bieżąco monitorować obciążenie poszczególnych punktów.

Projektantem wszystkich tych urządzeń jest Tobi Hoff – kiedyś technik, inżynier systemu, a dzisiaj realizator podróżujący po całym świecie z grupą Deep Purple. Równocześnie cały czas zajmuje się on szkoleniami z zakresu projektowania systemów nagłośnieniowych i ich konfiguracji, będąc autoryzowanym trenerem L-Acoustics i zajmując się wdrażaniem rozwiązań tych marki i szkoleniem pracujących z nimi ekip.

W wolnych chwilach Tobi zamyka się w swoim domowym laboratorium, gdzie projektuje i konstruuje różnorodne rozwiązania elektroniczne na potrzeby sceniczne. Są to efekty, urządzenia do transmisji czy sterowania instrumentami, a także produkty umożliwiające sterowanie mechaniką sceniczną. Jednak cały czas w jego działalności szczególne miejsce zajmuje dźwięk i to właśnie z nim związanych jest najwięcej jego produktów.

 

W sterowniku LAP-TEQ znajduje się miejsce na niewielki arkusz, który może posłużyć jako podpowiedź przy ustawianiu odpowiednich kątów w elementach grona.

 

Łukasz Kornafel, Muzyka i Technologia: Jak narodził się pomysł tworzenia narzędzi do pomiarów i jak wyglądały ich początki?

Tobi Hoff, Loud and Clear Sound Labs.: To było tak naprawdę już wiele lat temu, w roku 2002. Były to pierwszy rok, gdy zaczęliśmy używać konstrukcji typu line array. Właściciel tego systemu i za razem właściciel firmy TDA zapytał mnie, czy nie mógłbym zbudować jakiegoś rozwiązania z wbudowanym laserem, które pozwoliłoby na dokonywanie pomiarów kąta nachylenia całego grona. Ponieważ właśnie ukończyłem studia na kierunku inżynierii elektrycznej, stwierdził, że będę najlepszą osobą, która może spróbować zbudować coś takiego. Pierwotnie zastanawiałem się, co ma wspólnego inklinometr ze wskaźnikiem laserowym – przecież to dwa różne urządzenia, do różnych zadań, ale podjąłem się stworzenia takiego urządzenia od podstaw. W 2003 powstała pierwsza płytka drukowana na potrzeby urządzenia i w 2004 stworzyłem pierwszy prototyp. Nazwałem go ELMU, co było skrótem od Elevation Mesurement Utility. Stworzyłem dziesięć czy piętnaście egzemplarzy tego urządzenia i przekazałem je do różnych firm rentalowych na testy, aby mogli sprawdzić moją koncepcję w warunkach bojowych.

Jak sięgnę pamięcią, to była to bardzo podstawowa, pierwsza wersja, ze słabym, czerwonym laserem klasy 2, ale jeżeli chodzi o funkcję inklinometru, to całe urządzenie radziło sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. Oczywiście nie obyło się bez pewnych chorób wieku dziecięcego, na przykład jeżeli urządzenie pracowało w temperaturze +30°C, a potem –15°C, to pokazywana wartość zmieniała się o mniej więcej dwa stopnie. Musiałem to wyeliminować, w związku z czym biegałem z prototypem między piekarnikiem a lodówką, sprawdzając efekty zmian wprowadzanych przeze mnie do oprogramowania.

Po pewnym czasie podpisałem kontrakt z jedną z firm produkujących głośniki, która miała zająć się również wytwarzaniem moich produktów. Jednak kontrakt ten nigdy nie doszedł do skutku. I nagle, przez przypadek, spotkałem się z firmą Teqsas, która zajmowała się przez wiele lat produkcją specjalnych, indywidualnych rozwiązań dla producentów konsolet jak Yamaha czy Midas i produkcją akcesoriów, okablowania itp.

W 2007 firma zabrała mój pierwszy model na targi i już pod nazwą Teqsas zaprezentowała go szerokiej publiczności. Wtedy zaczęła się również sprzedaż tych rozwiązań na masową skalę.

 

Jedno z flagowych rozwiązań producenta, moduł wyświetlacza współpracujący m.in. z inklinometrami pokazującymi kąt odchylenia ramy grona.

 

Czy udało się zaprosić do współpracy firmy produkujące aparaturę nagłośnieniową?

Tak, wkrótce wielu znaczących producentów zaczęło mieć w swojej ofercie ramy wyposażone w charakterystyczne cztery otwory montażowe właśnie na potrzeby sensorów, produkowanych przez nas urządzeń pomiarowych.

 

Po kilku latach funkcjonowania produktu na rynku zdecydowaliście się zaprezentować drugą generację.

Tak, zdecydowało o tym kilka czynników. Wiele elementów elektronicznych odpowiedzialnych za pomiar kąta wychylenia zostało poddanych modyfikacjom i odznacza się teraz znacznie lepszą jakością i wyższymi parametrami pomiarów. Poza tym stare moduły nie były już dłużej dostępne na rynku, dlatego musieliśmy sięgnąć po nową generację. Oczywiście nowy moduł jest znacznie bardziej precyzyjny, ale również znacznie bardziej wytrzymały na zmieniające się warunki pogodowe czy uderzenia i upadki. Jeżeli upuścisz stary sensor, ten pierwszej generacji, to całą kalibrację trzeba robić od nowa. Aby tego dokonać, trzeba otworzyć sensor i wcisnąć niewielki przycisk, znajdujący się w środku. Jednak gdy otworzysz, to przestaje być wodoodporny. Dodatkowo w pierwszej generacji pojawiały się problemy związane z wilgocią w środku urządzenia. Projektując takie rozwiązania, cały czas uczysz się na błędach i budujesz doświadczenie. Dzięki temu wszystkie te problemy zostały wyeliminowane w drugiej generacji urządzenia, które ma teraz znacznie lepszą i bardziej izolującą uszczelkę, lepszą obudowę, a co więcej – nie musisz otwierać urządzenia, aby dokonać jego kalibracji. Teraz jest to realizowane za pomocą urządzenia odczytującego, które ma specjalny tryb do kalibracji. Wystarczy połączyć urządzenia za pomocą dostarczanego wraz z nimi specjalnego przewodu pięciożyłowego i można dokonać pełnej kalibracji. W drugiej generacji sensorów znalazł się również specjalny element do wyrównywania ciśnienia, dzięki któremu w łatwy sposób można pozbyć się problemów pojawiających się w wyniku jego zmian. W trakcie testów wsadzaliśmy sensor do zmywarki do naczyń i przeżył on taką próbę! [śmiech] Cała obudowa również jest znacznie bardziej wytrzymała na upadek i gdy nawet się on zdarzy, nie trzeba dokonywać ponownej kalibracji. Oczywiście trzeba pamiętać, że sensory są instrumentami optycznymi i są to precyzyjne urządzenia do pomiarów, więc najlepiej traktować je tak jak drogie mikrofony, a więc unikać sytuacji, w których mogłyby upaść.

 

Tekst i zdjęcia

Łukasz Kornafel

Muzyka i Technologia

To tylko fragment artykułu. Ten i wiele innych artykułów w całości przeczytasz w magazynie
Muzyka i Technologia
12/ 2018


PRODUCENT: Teqsas - https://www.teqsas.de/

DYSTRYBUTOR:Audio Plus - www.audioplus.pl

CZYTAJ TAKŻE:

NAJNOWSZE WYDARZENIA

ARCHIWUM

NADCHODZĄCE WYDARZENIA



PRENUMERATA PAPIEROWA


Ekskluzywne wydanie papierowe!
ZAMÓW
OSZCZĘDNOŚĆ I WYGODA

PRENUMERATA ELEKTRONICZNA


Przeczytaj jako pierwszy!
Ściągnij na tablet i smartfon
ZAMÓW (iOS)
ZAMÓW (Android)