Testy > VT-3
Google Analytics
226
UDOSTĘPNIJ:
Poleć znajomemu

TEST - Roland VT-3

Na początku bieżącego roku Roland zaprezentował nową serię produktów nawiązujących do klasycznych syntetycznych barw, które stworzyła firma w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. W skład serii AIRA wchodzi multiefekt, którego nie można przyrównać do innych produktów. Ma on jednak coś z nimi wspólnego – niepowtarzalne, ponadczasowe brzmienie.

 

Roland to firma, która dzięki stworzeniu w przeszłości maszyn perkusyjnych TR-808 i TR-909 oraz syntezatorów System 100 i SH-101 przyczyniła się do powstania wielu popularnych gatunków muzycznych. Co najważniejsze, instrumenty te są nadal bardzo pożądane przez producentów muzycznych. W bieżącym roku firma Roland zrobiła nam nie lada niespodziankę, prezentując serię AIRA – nowe wcielenia tych klasycznych wersji. Mało tego, nie mamy tu do czynienia z replikami, lecz całkiem nowymi instrumentami, które tylko nawiązują do poprzedników. Miałem okazję przetestować jeden z tych efektów. Wykorzystuje on technologię Analog Circuit Behavior, która w 100% odwzorowuje przebieg sygnału w oryginalnych, analogowych instrumentach producenta. Nie przepuszczałem, że tak mnie on zaskoczy. Chcesz wiedzieć czym? Zapraszam do lektury, Drogi Czytelniku! Seria AIRA, w skład której wchodzi opisywane multifekt VT-3, pojawiła się na początku bieżącego roku. Jest to powrót do korzeni firmy, lecz pod względem technologicznym wykorzystano możliwości, jakie oferuje cyfrowe przetwarzanie dźwięku. W serii znajdziemy także syntezator System-1 inspirowany instrumentami Roland System 100 i SH-10, automat perkusyjny TR-8 będący następcą TR-808 i 909, syntezator basowy wzorowany na TB-303 oraz synchronizator różnych sygnałów o nazwie SBX-1. AIRA to kompletny zestaw do tworzenia muzyki, wzorowany na klasykach, których nie można już dziś dostać. Wszyscy fani brzmień, dzięki którym powstało wiele gatunków muzyki elektronicznej, jak i rozwinął się hip-hop, będą bardziej niż zadowoleni, kiedy zobaczą ceny poszczególnych urządzeń składających się na całość. Nie jest jednak to zamknięty system, lecz stacjonarne, niezależne instrumenty i efekty, które równie dobrze współpracują ze sobą, jak i urządzeniami innych producentów.

 

Koncepcja i budowa

Roland VT-3 to niewielkich rozmiarów procesor wokalny stworzony, aby zmieniać głos w dźwięki oraz nakładać na niego efekty. Znajdziemy tu dziewięć algorytmów pozwalających na całkowitą zmianę przetwarzanego sygnału. Dodatkowo i niezależnie od wybranego algorytmu producent umożliwił nam dodanie pogłosu, zmianę wysokości dźwięku i formant. Sygnał do urządzenia może zostać wprowadzony na trzy sposoby. Poprzez wejście XLR (tył obudowy) z załączanym zasilaniem phantom 48 V, wejściem jack 1/8'' (przód obudowy) lub z komputera przez wbudowany interfejs audio (port USB z tyłu obudowy). Teoretycznie do wejścia XLR należy podłączyć mikrofon, lecz możemy tam skierować dowolny sygnał symetryczny, zważywszy na fakt, że jest to złącze combo XLR/jack TRS. Następnie ustawiamy wzmocnienie – robimy to potencjometrem mic sens umieszczonym na panelu wierzchnim – i już możemy przetwarzać wprowadzony sygnał. Obok wspomnianego wzmocnienia znajdziemy potencjometr służący do ustawienia głośności sygnału na wyjściu. Poniżej znajdziemy sekcję odpowiedzialną za sposób przetwarzania sygnału. W tym miejscu możemy wybrać zapisany wcześniej preset, wyłączyć przetwarzanie dźwięku czy dodać robotycznego charakteru do jakiekolwiek algorytmu. Poniżej opisywanych przycisków, po lewej stronie znajdziemy tłumiki zmiany wysokości dźwięku i formantu w czasie rzeczywistym. Po środku potencjometrem skokowym wybierzemy interesujący nas algorytm. Przy używanym efekcie zapali nam się zielona dioda, dzięki której błyskawicznie zorientujemy się, jaki algorytm jest używany w danym momencie. Kierując wzrok na prawo, spostrzeżemy jeszcze dwa tłumiki. Pierwszy z nich służy do ustalenia balansu między sygnałem przetworzonym a oryginalnym. Drugi doda pogłos, niezależnie od ustawionych wcześniej proporcji. Tak przetworzony sygnał możemy wyprowadzić na zewnątrz przy pomocy złączy jack ¼''. Możliwe są dwa sposoby: stereo i mono, przy czym w trybie mono sygnał przetworzony zostanie skierowany na lewy kanał, a oryginalny na prawy. W trybie stereo na wyjściu otrzymamy sygnał według proporcji ustalonych tłumikiem balance. VT-3 jest również interfejsem audio, który pracuje z próbkowaniem wynoszącym 96 kHz. Opisane powyżej czynności możemy wykonać również dla sygnału pochodzącego z komputera. Niezależnie skąd pochodzi sygnał, wbudowany interfejs pozwoli nam na zarejestrowanie przetworzonego sygnału. Do procesora efektów możemy podłączyć również pedał nożny i włączać lub wyłączać działanie procesora (bypass). Tuż obok gniazda pedal umieszczonego z tyłu obudowy znajdziemy gniazdo i włącznik zasilana i port USB, o którym wspomnieliśmy wcześniej. Producent przygotował również zabezpieczenie urządzenia przed kradzieżą, umieszczając w urządzeniu slot Kensington. Znalazł on miejsce obok złącza XLR, dzięki czemu blokada nie będzie kolidowała z kablami. Z przodu obudowy znajdziemy wyjście słuchawkowe i drugie wejście mikrofonowe – obydwa gniazda to jack 1/8''. Jak przystało na produkt firmy Roland, obudowa VT-3 jest solidna. Panel wierzchni został wykonany grubego aluminium, a reszta obudowy z tworzywa sztucznego. Podświetlane na zielono przyciski działają sprawnie, a potencjometry i tłumiki pozwalają na dokonywanie dokładnych zmian. Roland to jedna z nielicznych firm w branży, która niezależnie od ceny urządzenia nie idzie na kompromisy w kwestii jakości wykonania.

 

Efekty

Roland VT-3 oferuje dziewięć algorytmów przetwarzania sygnału, do których dodatkowo możemy dodać robotycznego charakteru, zmienić wysokość dźwięku (+/– oktawa) i formant w czasie rzeczywistym oraz dodać pogłos niezależnie od wybranego typu efektu. Przyjrzyjmy się bliżej dostępnym algorytmom. Auto pitch 1 zmienia wysokość głosu w sposób naturalny, kiedy auto pitch 2 zmienia głos na elektroniczny, przy czym mając włączony przycisk robot, otrzymamy głos robota, który znamy z filmów science fiction. Efekt o nazwie vokoder przetworzy sygnał w sposób typowy dla wokodera charakteryzującego się wysoką jakością. Efekty synth, lead i bass zmienią głos w różne barwy syntetyczne. Wspaniała funkcja, jeśli chcemy do naszych produkcji dodać dźwięki, które zgrają się z wokalem. Megaphone i radio – jak wskazują nam ich nazwy – przetworzą głos tak, aby brzmiał niczym z megafonu lub starego radia. Ostatni efekt, scatter, powtarza wchodzący sygnał na podstawie stosunku częstotliwości dźwięków tworzących interwał. Możliwe jest również niedodawanie charakteru do dźwięku, tylko zmiana jego wysokości i formantu – służy temu opcja direct. W zamierzeniu VT-3 to multiefekt stworzony do przetwarzania wokalu, jednak nadaje się on świetnie także do przetwarzania innego sygnału. Tak naprawdę nie jest ważne, jaki sygnał do niego wprowadzimy – efekty będą niesamowite i niepowtarzalne.

 

Wnioski

Podczas testów przetwarzania różnych dźwięków w VT-3 nasunęła mi się pewna myśl. Testowany multiefekt może przyczynić się do powstania nowego gatunku muzycznego, a jeśli nie nowego, to na pewno pozwoli urozmaicić te znane, głównie elektroniczne. Jego brzmienia nie mogę porównać ze znanymi mi efektami. Nie pamiętam już, kiedy podczas eksperymentów z dźwiękiem przeszły mnie dreszcze. A VT-3 sprawił, że pojawiły się one błyskawicznie! Roland pokazał, że tak jak przed laty, jest w stanie stworzyć ponadczasowy efekt, który w połączeniu z instrumentem lub głosem tworzy dźwięki niemieszczące się w klasyfikacji znanych i tworzących dzisiejsze kompozycje. To trzeba usłyszeć!

 

tekst
Arkadiusz Kowalski
Muzyka i Technologia

CAŁY TEKST TEGO ARTYKUŁU
można przeczytać w Magazynie
Muzyka i Technologia
10/ 2014
ZAMÓW


PRODUCENT: Roland - www.roland.com

TESTY


Roland UA-22 Duo-Capture EX

Producent stworzył go z myślą o mobilnych muzykach, którzy z dala od studia chcą mieć możliwość zarejestrowania i zmiksowania utworu bez konieczności nadwyrężania mięśni podczas transportu sprzętu.

Roland R-88

Cyfrowy rejestrator, mikser i interfejs audio

Roland UA-1610 Studio-Capture

W połowie 2013 roku nastąpiła premiera nowego interfejsu audio dedykowanego odbiorcom profesjonalnym - UA-1610 Studio-Capture

Roland V-4EX

Mikser wideo wyposażony został w dwieście pięćdziesiąt dziewięć szablonów przejść. Możemy je łączyć ze sobą, synchronizować z tempem lub urządzeniami zewnętrznymi. Dodatkowo urządzenie wyposażone jest w sto czterdzieści osiem efektów wizualnych (kompozycji).

Roland V-40HD

Wieloformatowy przełącznik wideo firmy Roland wyposażony w popularne i uznawane dziś za standard złącza.