Testy > StudioLive III
Google Analytics
88
UDOSTĘPNIJ:
Poleć znajomemu

TEST - PreSonus StudioLive III

PreSonus od pewnego czasu jest marką niezależną od rozwiązań producentów trzecich. Od zawsze miała jednak swoją wizję, która dziś staje się rzeczywistością, a testowana konsoleta pokazuje, że dążenie do celu się opłaca.

 

Najnowsza generacja konsolet dostępna jest w wersjach szesnasto-, dwudziestocztero- i trzydziestodwukanałowych. Oprócz liczby dostępnych wejść, wszystkie modele oferują identyczne możliwości. Na ich pokładzie znajdziemy m.in. czułe na dotyk, zmotoryzowane tłumiki oraz ustawienia kanałów, które możemy w dowolnym momencie przywołać. Producent wyodrębnił sekcję fat channel i udostępnił dotykowy ekran TFT o przekątnej 7 cali. Wśród dostępnych efektów procesor DSP wyposażony został w nowe algorytmy odwzorowujące klasyczne kompresory, a przedwzmacniacze XMAX znajdziemy na każdym wejściu. Od teraz, jeśli miksujemy koncert i chcielibyśmy go zarejestrować wielośladowo, nie musimy brać ze sobą laptopa, ponieważ możemy dokonać zapisu na karcie SD. Względem poprzedników rozszerzona została również liczba dodatkowych złączy. Pisząc ściślej: oprócz analogowych na pokładzie mamy także złącza AVB, Ethernet, etherCON, USB i Bluetooth.

StudioLive III dostępny jest również w wersji rack; może funkcjonować niezależnie lub jako stagebox rozszerzający liczbę wejść i wyjść w prezentowanych konsoletach. Do naszych redakcyjnych testów trafił model trzydziestodwukanałowy.

 

Konstrukcja

StudioLive III zamknięty został w solidnej, metalowej obudowie wykończonej elementami z wysokiej jakości tworzywa sztucznego. Producent w konsolecie zastosował zmotoryzowane tłumiki, których znajdziemy trzydzieści trzy – jeden master, a reszta została przeznaczona do obsługi pojedynczych kanałów. Nie oznacza to jednak, że tłumiki obsługują jedynie kanały wejściowe. W zależności od wybranych ustawień pełnią one inne funkcje i sterują wysyłkami, sumami. Układ konsolety jest bardzo przejrzysty. Pojedyncza szyna to typowe rozwiązanie, do którego każdy z nas jest przyzwyczajony, czyli tłumik, miernik nad nim i przyciski mute, solo i select. Jednak dopiero po wciśnięciu ostatniego z nich odkryjemy potencjał miksera, a dokładnie jego możliwości dostosowania pojedynczego śladu i miksu. Wybór danego kanału przenosi nas do sekcji fat channel. Pokładowy procesor DSP oferuje nam zaawansowany tor sygnałowy, na którym możemy zastosować ośmiopasmową korekcję, bramkę, kompresor, a także przypisać wyjścia aux. Sekcja ta oferuje nam czułe na dotyk obrotowe potencjometry, które pozwalają dostosować każdy z dostępnych parametrów. Nad nimi znajdziemy ekrany, które informują nas, jakie parametry są aktualnie przypisane. Kierując wzrok na prawo, znajdziemy dotykowy ekran o średnicy 7 cali, gdzie widzimy wszystkie szczegóły, np. pokładowego kompresora. Ekran spełnia również inne funkcje, dzięki niemu i otaczającym go przyciskom oraz enkoderom jesteśmy w stanie kontrolować miks i jego rejestrację, przełączając jedynie widoki ekranu i/lub wybierając przypisane przyciski, do których funkcje zapisane zostały na stałe. Dzięki takiemu rozwiązaniu, czyli połączeniu przycisków, które zmieniają swoje funkcje w zależności od naszych wymagań i wielozadaniowy ekran połączony z sekcjami szybkiego dostępu do najważniejszych funkcji, stworzono mikser, który po chwili obcowania staje się bardzo intuicyjny, nawet dla realizatorów, którzy przyzwyczajeni są do analogów. Układ jest ten sam – od punktu A do punktu B, przy czym dzięki technologii cyfrowej zniwelowano potrzebę posiadania zewnętrznego korektora, kompresora, bramki i innych efektów w skrzyni rack.

Swoją drogą, gdyby stworzyć identycznie zaawansowany tor sygnałowy w czasach analogów, to kilka furgonetek mogłoby nie pomieścić sprzętu. Wyobraźmy sobie trzydzieści trzy racki z identycznym sprzętem… Dziś mamy to wszystko pod ręką w profesjonalnej jakości i z możliwością dostosowania krzywych, aby brzmiały jak te z klasycznych urządzeń.

 

tekst

Arkadiusz Kowalski

Muzyka i Technologia

 

CAŁY TEKST TEGO ARTYKUŁU
można przeczytać w Magazynie
Muzyka i Technologia
12/ 2017
ZAMÓW


PRODUCENT: PreSonus - www.presonus.com

DYSTRYBUTOR: Audiostacja - www.audiostacja.pl

TESTY


PreSonus RML16AI i CS18AI

Jeśli gracie w zespole, który chce mieć dobry i wszechstronny system do realizacji odsłuchów w sali prób, nagrania demówki, realizacji nagłośnienia w klubie – to rozwiązanie jest w sam raz dla was. Jeśli prowadzicie małe domowe studio lub współpracujecie z kilkoma zespołami jako realizator – może to właśnie rozwiązanie dla was.

PreSonus Studio 192 Mobile

Wygoda obsługi i najwyższa jakość w kompaktowej obudowie – tak mógłbym skrócie podsumować Studio 192 Mobile. Dzięki możliwości zdalnej kontroli kanałów interfejsu poprzez aplikację UC Surface, która jest dostępna również na tablety, wygoda związana z obsługą interfejsu jest niepodważalna, ponieważ możemy nim sterować z każdego zakątka studia poprzez Wi-Fi.

PreSonus Eris 66

Estetyka i design monitorów są naprawdę przemyślane, a wykonane dość precyzyjnie i z dobrych materiałów. Możliwość ustawienia zestawu w dwóch pozycjach oraz wykorzystanie wbudowanych filtrów umożliwiają jeszcze lepsze dostosowanie monitorów do warunków, w których pracujemy.

PreSonus Digimax DP88

Ciężko rozpisywać się nad zaletami urządzenia tak prostego. Od tego typu produktów wymagamy przede wszystkim intuicyjności – i tu mamy z nią do czynienia; wymagamy przetwarzania dźwięku na najwyższym poziomie w stosunku do ceny, jaką musimy zapłacić – i ten warunek też jest spełniony.

PreSonus Studio One 3

Ostatnimi laty portfolio producenta bardzo się rozszerzyło – producenci i realizatorzy znajdą tu wiele rozwiązań ułatwiających pracę. Jednym z nich jest najnowszy DAW o nazwie Studio One 3. Umożliwi on zarejestrowanie lub stworzenie śladów od podstaw, ich edycję, miks, a na zakończenie udostępni niezbędne narzędzia do sfinalizowania utworu i jego publikacji.