Testy > DigiMIX 24
Google Analytics
UDOSTĘPNIJ:
Poleć znajomemu

TEST - Ashly Audio Inc. DigiMIX 24

Nowa propozycja firmy Ashly o nazwie digiMIX 24 wyglądem i funkcjonalnością nie tylko nie idzie utartą ścieżką, a nawet obok niej. Nowy produkt wręcz poszedł w drugą stronę, próbując dostać się do tego samego celu co reszta rynku. Czy się to uda?

 

Po otwarciu case’u sprawne realizatorskie oko potrafi najczęściej dostrzec pewne zależności między sekcjami. Bloki korekcji, faderów, wysyłek ułożone są na swój sposób, lecz są zazwyczaj proste do odczytania. W przypadku DigiMIX 24 pierwsze parę minut trzeba poświęcić na odpowiedź, czy to, co widzimy, na pewno służy do obsługi nagłośnienia. Jedyne dwa bloki, których intencję można odczytać, to górna część zawierająca niezmotoryzowane potencjometry gain wraz z sekcją mierników wysterowania sygnałów oraz pokaźnych rozmiarów enkoder po prawej stronie na dole, obsługujący wzmocnienie szyny wyjściowej master. Polecam w tym miejscu zwrócić uwagę na zdjęcia, aby uzmysłowić sobie, jak dziwny układ przyjdzie nam okiełznać, i nastawić się na naukę ergonomii przez pierwszych paręnaście minut, do godziny włącznie. Oczom ukazuje się siedmiocalowy, dotykowy wyświetlacz, pod nim dwa rzędy przycisków – górny w kolorze niebieskim odpowiada między innymi za przypisywanie danych kanałów do szyn, natomiast dolny odpowiada za dostęp do procesingu wybranego kanału oraz regulacji parametrów efektów na wyświetlaczu. Ponad ekranem znajduje się również rząd przycisków, za pomocą których wybieramy kanał, jakim w danym momencie chcemy obsługiwać zarówno za pomocą jednego (!) dostępnego fadera o długości 100 mm, jak i większości pozostałych przycisków. System pracy wygląda zatem tak, że najpierw przyciskami select wybieramy, który kanał chcemy regulować, a następnie, patrząc niżej, szukamy przycisku lub potencjometru, który odpowiada za daną funkcję. Po prawej stronie ekranu znajdują się dwa dodatkowe enkodery do płynnej zmiany wartości wybranych parametrów, oraz kolejna seria przycisków odpowiedzialnych za obsługę kanałów oraz nawigację ekranu. Po prawej stronie od fadera znajduje się sekcja przypisywania i wyboru grup DCA, dzięki której nasza praca nas miksem ma szansę nieco przyspieszyć, gdy zdecydujemy się do poszczególnych szyn przypisać więcej niż jeden kanał wejściowy. Grup DCA mamy do dyspozycji sześć sztuk, co przy sumarycznej liczbie dwudziestu czterech kanałów wejściowych (z czego szesnaście w formacie combo XLR/TRS 1/4) jest liczbą sensowną. Kolejna sekcja zawiera wysyłki w formie enkoderów i przycisków, dzięki którym możemy wykreować cztery kanały typu aux, wysłać sygnały wejściowe do dwóch niezależnych szyn efektów oraz stworzyć dodatkowe wysyłki typu subgrupa, aby np. zastosować linie opóźniające w długich salach. Dobrą opcją w przypadku tych sekcji jest możliwość użycia przycisków mute przy wysyłkach efektów. Ułatwi to na pewno pracę z zespołami i szybkim wyłączaniem pogłosów i delaya między utworami. Ponad wysyłkami dostępne są potencjometry do kontroli poziomu wejść liniowych, wejścia stereo USB oraz wejść opartych na złączach chinch.

Panel tylny konsolety to jedyne miejsce, które sprawia, że czujemy się „jak u siebie”. Mamy tu ergonomicznie ułożone gniazda, przy czym szesnaście z nich typu combo, z możliwością podpięcia zarówno wtyki XLR, jak i duży jack. W przypadku pierwszych ośmiu wejść mamy nawet możliwość podłączenia zewnętrznych urządzeń dzięki złączu insert. Tuż pod gniazdami wejściowymi znajdziemy dostęp do wyjść opartych na złączach typu TRS 1/4 w liczbie ośmiu, z czego pierwsze cztery są wyłącznie dostępne jako aux, natomiast cztery kolejne mogą być użyte jako wysyłka monitorowa, ale też jako subgrupa do podłączenia np. linii opóźniającej. Pod spodem dostępna jest seria wejść liniowych na gniazdach TRS 1/4 oraz wejścia i wyjścia chinch, zdublowane wyjścia Master w formie gniazd XLR oraz duży jack. Znajdziemy też gniazdo USB oraz Ethernet do obsługi konsolety z poziomu iPada (niestety, urządzenia innego typu nie są obsługiwane). Ostatnią sekcją wartą wspomnienia jest slot, który opcjonalnie można zabudować kartą USB lub – co ważniejsze – Dante. Umożliwia to spięcie stołu w system sieci bazującej na tym coraz bardziej popularnym formacie i dostęp do kolejnych dwudziestu czterech wejść oraz trzydziestu dwóch wyjść. Producent pozostawia dodatkowo kwestię otwartą, jeśli chodzi o kolejne rozszerzenia.

 

tekst

Andrzej Skowroński

Muzyka i Technologia

CAŁY TEKST TEGO ARTYKUŁU
można przeczytać w Magazynie
Muzyka i Technologia
4/ 2018
ZAMÓW


PRODUCENT: Ashly Audio Inc. - www.ashly.com

DYSTRYBUTOR: Tommex - www.tommex.pl